Posty

Wyświetlam posty z etykietą przepis

Kisiel w wannie

Ile mąki trzeba by wypełnić wannę kisielem? W przepisie, oprócz zwyczajowego ple, ple, ple jest też taka informacja: dwie łyżki mąki na dwie szklanki wody Czyli: 30g na 0.5l wody / 60g na 1l wody Typowa wanna ma około 200 litrów pojemności (moja ma 120 bo jest taka mała), żeby siedząc w niej być otoczonym kisielem, trzeba odjąć od pojemności tyle litrów wody ile się waży (prawo Archimedesa). Powinno wystarczyć jakieś 80 litrów kisielu by być zanurzonym w nim po szyję, czyli jakieś 4.5 kilograma mąki (co prawda na zdrowy rozsądek nie ma sensu wypełniać wanny wyżej niż w 1/3, jednak cytując mistrza: "jak się nie wyleje, znaczy za mało nalane"). Pamiętaj, aby doprawić kisiel sokiem w ulubionym smaku!

Kulka, sir!

Mój Bold mnie wczoraj niesamowicie wkurzył i to kuleczką. Taką małą kuleczką. Tak, to wszystko przez kulkę, innym winnym jest naturalny wydzielany przez moje dłonie tłuszcz. Osadza się on bezczelnie na kulce oraz na toczonych przez nią rolkach (chodzi o trackballa z mojej komórki). No i pewnego pięknego dnia kulka traci całkowicie swój poślizg - najczęściej w jednym kierunku, w innych działając zupełnie normalnie. Co można z tym zrobić? rozebrać i wyczyścić, potrzebujemy odpowiedniego klucza oraz tutoriala z sieci - ważna rzecz, po rozebraniu kulki warto sobie narysować ułożenie rolek, można ją łatwo złożyć w zły sposób i wtedy działa w lustrzany sposób wymienić kulkę - zamawiamy nową np. na eBay'u - kilka funciaków, rozbieramy i wymieniamy - działa metoda na szczoteczkę do zębów - najdziwniejsza z dziwnych metod, bierzemy starą szczoteczkę do zębów, z miękkim włosiem i szorujemy kulkę (w nierozebranej komórce oczywiście) - powinno pomóc Taka technika, taki postęp, a niektó...

Deserek - serek

Kupowałem dziś mleko, takie zwykłe białe do kawy (kawa bez mleka? to nie do pomyślenia). Wzrok mój zatrzymał się na bananach z przeceny. Większość dojrzałych bananów ląduje na przecenie - to te z brązowymi plamami, nie wiem jak można zajadać się tymi zielonymi, pełnymi skrobi (to jest to samo co w ziemniakach). Znalazłem jednego nierozbitego ładnego bananka, wylądował w koszyku. Do niego dołączyła butelka mleka i butelka pepsi. Z lodówek wygrzebałem serek z płatkami czekolady (mój ulubiony), po drodze znalazłem kilka zimowych gruszek. Bananka skroiłem w plasterki, gruszkę (obraną!) w kostkę, zalałem serkiem i posypałem czekoladowymi płatkami. Tyle, teraz można wpychać w siebie. Nie jest to może kaczka w pomarańczach, ale mi bardzo podniosło poziom cukru.