Pewna półeczka nalezaca do pewnej kobiety zmusila mój skostnialy i zalękniony wielkim światem umysł do aktywnego myślenia. Jako przedstawiciel samczej części społeczeństwa zostałem przerażony ilością zgromadzonych w jednym miejscu buteleczek. Każda buteleczka, mała i duża, w różnych fikuśnych i zabawnych kształtach kryła w sobie esencje kobiecości: zapach. Zastanowiło mnie to ogromnie, jak można mieć i co lepsze ozywać takiej ogromnej ilości różnorodnych zapachów? Swoim psim wechem obniuchałem większość buteleczek i tu nastąpiło kolejne zdziwnienie, większość z nich nie jest do siebie podobna, nie sa to wbrew podejrzeniom wariacje tego samego zapachu. Każdy jest inny, ale da się je połączyć w dość jasno określone grupy: współczesność, natura i barok. Każda z tych grup da się połączyć z porą dnia do której najlepiej pasuje. współczesność - poranek i przedpołudnie, mydlano - techniczne, lekkie sportowe zapachy pasujące doskonale do joggingu, steppingu i tych wszystkich innych ingow, k...