Posty

Szczęśliwy bocian - czyli jak zostać dostawcą aplikacji w AppWorld?

Nadeszła ta wiekopomna chwila w której postanowiłem zarejestrować się w sklepie aplikacji na urządzenia Blackberry jako niezależny dostawca. Nie jest to skomplikowany proces, jednak opiszę go tutaj, z tego względu, że nie nie znalazłem żadnych informacji na ten temat w polskojęzycznym internecie. Tyle tytułem wstępu, jedziemy z treścią: Udajemy się na stronę https://appworld.blackberry.com/isvportal/ , gdzie rejestrujemy się jako dostawca aplikacji. Nie jest to wielgachny formularz, podczas rejestracji podajemy dane do konta PayPal, z którego zostanie pobrana opłata rejestracyjna (200 USD). Na to samo konto będą też spływać zyski ze sprzedaży aplikacji. Po wypełnieniu wszystkich pól, opłaceniu opłaty nasze konto zostanie poddane procesowi weryfikacji, jakiś pracownik ze strony RIM się przyjrzy i poinformuje nas o dalszych krokach. Weryfikacja mojego konta potrwała kilka godzin (dwie, góra trzy), po niej otrzymałem na maila formularz (po angielsku), który należy wypełnić i potwier...

Reinstalacja

Obraz
Ze względu na okoliczności przyrody zmuszony zostałem migrować ze starego poczciwego XP na zupełnie nowego Windows7. Pomimo tego, że instalacja przebiegła prawie bezproblemowo, pierwsze uruchomienie przebiegło gładko, później jednak, podczas normalnego używania zaczęły wyłazić tak durne błędy, że aż zadziwiające. Postanowiłem co bardziej kuriozalne opisać, nie bardzo wiem po co. Może po to, żeby bez problemu móc mówić: a nie mówiłem? Moja osobista lista najdurniejszych błędów: przeciąganie zajętego okienka: jest okienko kopiowania plików i ono popada w chwilową zadumę, próbuję je przesunąć - bezskutecznie, jednak jak się budzi to przeskakuje pod myszkę (pomimo tego, że żaden klawisz myszy nie jest wciśnięty), aby je puścić, trzeba je ciapnąć myszką (musi dostać sygnał puszczenia klawisza) gadżet na pulpicie: klasa sama w sobie, dodałem sobie gadżecik - pogodynkę, na dzieńdobry pokazało mi pogodę z Warszawy, no to zmieniamy na Rzeszów - pokazuje ładnie, ale coś mały ten gadżet, pow...

Kulka, sir!

Mój Bold mnie wczoraj niesamowicie wkurzył i to kuleczką. Taką małą kuleczką. Tak, to wszystko przez kulkę, innym winnym jest naturalny wydzielany przez moje dłonie tłuszcz. Osadza się on bezczelnie na kulce oraz na toczonych przez nią rolkach (chodzi o trackballa z mojej komórki). No i pewnego pięknego dnia kulka traci całkowicie swój poślizg - najczęściej w jednym kierunku, w innych działając zupełnie normalnie. Co można z tym zrobić? rozebrać i wyczyścić, potrzebujemy odpowiedniego klucza oraz tutoriala z sieci - ważna rzecz, po rozebraniu kulki warto sobie narysować ułożenie rolek, można ją łatwo złożyć w zły sposób i wtedy działa w lustrzany sposób wymienić kulkę - zamawiamy nową np. na eBay'u - kilka funciaków, rozbieramy i wymieniamy - działa metoda na szczoteczkę do zębów - najdziwniejsza z dziwnych metod, bierzemy starą szczoteczkę do zębów, z miękkim włosiem i szorujemy kulkę (w nierozebranej komórce oczywiście) - powinno pomóc Taka technika, taki postęp, a niektó...

Wiosna! Wiosna! Wiosna!

Jeszcze trzy miesiące temu, w środku głębokiej zimy, gdy śniegu było po pas, a ptaki marły w locie (z zimna oczywiście). Wysłałem maila do firmy RIM z zapytaniem, czy programista nieinstytucjonalny ma możliwość nauczenia się oraz korzystania z największego dobrodziejstwa tej platformy mobilnej: technologii push. Otrzymałem taką odpowiedź: planujemy wprowadzić otwartą ewaluację na wiosnę. Właśnie dostałem maila który informuje mnie, że moja prośba o dostęp do programu ewaluacji technologii push na Blackberry została zaakceptowana. Dla mnie właśnie przyszła wiosna.

Co łączy gawrona i sekretarzyk?

Nie wiesz? Przecież to banalnie proste...

Magia Kompletów

Czasem robię coś, ale nie wiem dlaczego. Ostatnio kupowałem filiżanki, a dokładniej czajnik do kawy mocca, taki ciśnieniowy co to się gotuje w nim woda a on parą wodną tę wodę przez kawę przepycha. No i przy kupowaniu tych filiżanek pojawiła się myśl, czemu wszystkie są takie same. Co mnie pcha w kierunku kupowaniu kilkunastu taki samych rzeczy, pomimo tego, że są przecież sprzedawane na sztuki. Cóż mam zrobić jeśli podobają mi się dwa zupełnie odmienne wzory? Może, trzy, albo cztery różne wzory filiżanek? Przełamałem ten wzorzec kulturowy (bo jakaż to jest inna cholera?), kupiłem stado całkiem różnych filiżanek. Skończą się te wieczne pytania, która czyja była. Każdy ma inną i gra gitara. Ktoś może powiedzieć, to brzydko wygląda, ja się zapytam, czy zastanawiał się kiedyś, dlaczego w ogrodzie można mieć różne kwiaty, a pole zboża jest uważane za nudne? Filiżanki to mój kwietny klomb.

Geologia

Obraz
Obserwujemy tutaj ustępowanie lądolodu śródpolskiego, w lokalizacji rzeszowskiej. Wyraźnie widoczne lodowe ostańce chowające się przed słońcem w obszarze ciemności bezpośrednio pod latarnią. Widać lodowcowy brud, chroniący wnętrze lodowca przed słońcem, a powstały przez wchłanianie materiału pylastego w obszarze operacji lodowca. Należy zwrócić uwagę na znajdujący się na pierwszym planie wózek narzutowy. Cofający się lądolód pozostawił wiele takich artefaktów które cieszą wprawne oko. Przykładowo mikroorganiczne otoczaki zwane potocznie psią kupią. Ich kolekcjonerzy biją się o każdy niezwykły okaz, ich aukcje na holenderskich giełdach kończą się astronomicznymi cenami. Kobiety marzą o tym, aby otrzymać zaręczynowy pierścionek z kupiatym oczkiem. Chyba mamy 'diamond killera' na którego wszyscy czekaliśmy!