piątek, września 05, 2008

Kotwice czasu

Całe nasze życie to rzeka, płynąca tylko w jedną stronę. Siedzimy w kajaku porwanym przez nurt. Mamy niewielki wpływ na to w którą stronę nasz kajak popłynie - jednak, gdy na naszej rzece nie ma żadnych szczególnych punktów, czas umyka nam niezauważenie, orientujemy się nagle, że minął rok, drugi, dwa miesiące, a my nie jesteśmy w stanie przypomnieć sobie niczego ciekawego, ani interesującego.
Jest sposób na to aby czas nie upływał tak po cichu - człowiek zapamiętuje zarówno dobre jaki złe zdarzenia. Trzeba tworzyć dobre zdarzenia, wychodzić w pola, obserwować zachody słońca. Zatrzymać się na chwilę w biegu, rozmarzyć się nad mijającym czasem. Odwiedzić park, jakieś muzeum - wyjechać na urlop. Przy dużym zagęszczeniu fajnych zdarzeń, które dodatkowo upamiętni się na zdjęciach, można czasem złapać się na tym, że niektóre ze zdarzeń przesuwamy na rok poprzedni. Niezwykłe jest to uczucie, którym nasz mózg stara się rozrzedzić wspomnienia, tak żeby nie były zbyt blisko siebie, aby nie było zbyt dużo, zbyt blisko siebie do pamiętania. To coś jak przepełnienie: "to było zaledwie dwa tygodnie temu". Polecam.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza