wtorek, kwietnia 20, 2010

Reinstalacja

Ze względu na okoliczności przyrody zmuszony zostałem migrować ze starego poczciwego XP na zupełnie nowego Windows7. Pomimo tego, że instalacja przebiegła prawie bezproblemowo, pierwsze uruchomienie przebiegło gładko, później jednak, podczas normalnego używania zaczęły wyłazić tak durne błędy, że aż zadziwiające. Postanowiłem co bardziej kuriozalne opisać, nie bardzo wiem po co. Może po to, żeby bez problemu móc mówić: a nie mówiłem?

Moja osobista lista najdurniejszych błędów:
  • przeciąganie zajętego okienka: jest okienko kopiowania plików i ono popada w chwilową zadumę, próbuję je przesunąć - bezskutecznie, jednak jak się budzi to przeskakuje pod myszkę (pomimo tego, że żaden klawisz myszy nie jest wciśnięty), aby je puścić, trzeba je ciapnąć myszką (musi dostać sygnał puszczenia klawisza)
  • gadżet na pulpicie: klasa sama w sobie, dodałem sobie gadżecik - pogodynkę, na dzieńdobry pokazało mi pogodę z Warszawy, no to zmieniamy na Rzeszów - pokazuje ładnie, ale coś mały ten gadżet, powiększam, i znowu jest Warszawa - nosz ku...., no nic, wpisuję znowu Rzeszów, hmmm, do czego służy ten znaczek 'x', aaa, zamyka, no to otwieramy ponownie i co, ku.... znowu Warszawa
  • no i mój number one, błąd nad błędami - nowy mechanizm się pojawił (nowy dla tego systemu, widziałem to w Ubuntu jakieś 2-4 lata temu, no ale), można zmieniać głośność poszczególnych aplikacji korzystających z systemu dźwięku (dość przydatne, można osobno sterować głośnością przeglądarki i odtwarzacza), aplikacje w mikserze są ilustrowane swoją ikonką, co się stanie jednak jeśli ta ikonka jest duża (np. jest ustawiony na nią avatar rozmówcy z komunikatora)? Wtedy ten mikser wygląda tak:
    albo tak:
Pięknie panowie programiści - ikonka mi się zaaawsze zmieści, w końcu nie może być większa, pogratulować pomyślunku. Pogratulować.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza