czwartek, sierpnia 04, 2005

Pada deszczyk pada. Z gory woda leci. Wszystkie grzechy zmywa i chamuje postepy drogowcow walczacych z totalnym rozbebeszeniem drogowym. Wkrotce to wszystko sie skonczy razem z nadejsciem jesieni. Zima. A pozniej znowu wiosna. I lato.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza