wtorek, kwietnia 18, 2006

Patataj, patataj, patataj...

Święta się skończyły, brzuszek od przeżarcia urósł, a pogoda sie poprawiła. Tak wygląda bilans wielkich świąt, Wielkiej Nocy. Pociesza mnie fakt, że w tym roku wigilia znowu będzie dwudziestegoczwartego grudnia. Ciekawy zbieg okoliczności.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza