niedziela, grudnia 02, 2007

Beowulf

Pierwszy raz o tym filmie usłyszałem z telewizji, co jest dziwne jak dla mnie gdyż większość ciekawych filmów oberwuję już od etapu ukończenia zdjęć. Ten film był mi kompletnie nieznany, nie kojarzyłem nawet faktu, że jest on w pełni wykonany przy pomocy komputera. Film obejrzałem, w kinie, nawet zapłaciłem za tę przyjemność, co prawda korzystając z karty zniżkowej, ale zapłaciłem.
Wrażenia? Historia ciekawa, efekty specjalne oki (czy w filmie w pełni komputerowym można mówić o efektach specjalnych?). Pięknie zrobione krajobrazy, postacie ciekawe. Niestety, komputerowo generowana twarz nie jest w stanie zatrzymać mojej uwagi na dłużej niż pół minuty. Scenariusz jest spójny, choć trochę przewidywalny. Starzenie się jest ładnie oddane. Niektóre kobiety są chyba klonowane. No i największa porażka filmu, drewniane koniki. Trucht konia jest oddany w tak sztuczny sposób, że aż przykro się na to patrzy.
W sumie film mogę polecić, dla historii i muzyki której warto posłuchać również poza filmem.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza