sobota, grudnia 29, 2007

Nad czarną tonią stoję

Czy staliście kiedyś nad czarną tonią wody, czując że pod stopami macie kilka - kilkanaście metrów lodowato zimnej wody? Mi się to udało. W mojej rodzinnej miejscowości jest starorzecze, stale pogłębiane, pełni funkcje kąpieliska i kopalni żwiru zwanej ZEK. Gdy ściął je mróz, a nie przysypał śnieg można było udać się na ryzykowną wyprawę, po kruchym lodzie. Kilka razy rozległo się złowrogie pękanie - ale jak widzicie po tym, że żyję - nic tragicznego się nie stało, wszyscy uczestnicy wyprawi powrócili cali.

1 komentarz:

Dobowet pisze...

Piiiiękne zdjęcia! Widać zmysł artystyczny w tych obrazach.

Publikowanie komentarza