czwartek, stycznia 03, 2008

Kasprowy

Zawiało mnie po raz kolejny w góry, tym razem na przełomie lat. Jedno wydarzenie szczególnie utkwiło mi w pamięci - wycieczka na Kasprowy. Taaak! Jechałem kolejką linową - niesamowite wręcz uczucie. W jednej chwili stoisz u podnóża góry a po chwili wziu, jesteś na szczycie. Śnieg, wiatr, lód - wszystko jak z księżyca. Wbrew temu co mówią reklamy narciarze to normalni ludzie - tacy jak ty czy też ja. Szpoko! Wypada oczywiście wspomnieć o czterech godzinach w ogonku do kasy, ale już dawno temu stwierdzono, że pamięta się tylko rzeczy dobre i miłe.

Poniżej kilka widoczków, a reszta jak zwykle w albumie.





2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Widok na ośnieżone góry jest piękny, ale to zasmrodzone Zakopane... Jeszcze śmią pobierać podatek klimatyczny.

Nene

Anonimowy pisze...

i ja tam byłam
miód i wino piłam
G

Publikowanie komentarza