poniedziałek, lipca 17, 2006

Pan Kotek

Pan Kotek byl chory i lezal w lozeczku. Mojego kotka dopadla kamica nerkowa, wywolana bakteriami siedzacymi w pecherzy. Te male wredniaki rozkladaly mocznik i produkowaly kamyki ktore na zdjeciu USG wygladaly jak piasek. Zostal zacewnikowany, pecherz mial plukany. Kroplowki zazywal.


Chory kotek sprzed kilku dni. Ma zalozony kolnierz, na lapce ma wenflon (takie wejscie do zyly w ktore sie kroplowki podaje, mala plastikowa rurka). Ma tez zalozony cewnik i pieluche w ktora wycieka to co sie z kotka wysacza.


Maly slodki futrzak.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jaki On biedny :(
Teraz mi glupio, ze pojechalismy i zostaliscie sami.
Gosiak

Anonimowy pisze...

Biedny Felix. Nie dziwie sie ,ze nie chciales go zostawic w takim stanie z obcymi. Mam nadzieje, ze szybko powroci do zdrowia. To najfajniejszy kot jakiego znam.
T.

Anonimowy pisze...

No i znowu pech.

Wez stary odczyn jakies uroki czy co. Jestes przeciez w tym niezly ;)

3.14otrek

Anonimowy pisze...

Co prawda nie znam Fixa osobiscie, ale bardzo mi go szkoda.
Jo'ann

Publikowanie komentarza