poniedziałek, lipca 10, 2006

Weekendowe Przygody

W weekend bylem u rodzinki, w malym miasteczku. Troche polazilem, odwiedzilem stare smiecie. Zrobilem kilka zdjec. Kazde zdjecie to osobna historia.


Ta zepsuta tama nadal straszy w centrum mojego miasteczka. Ladnych pare lat temu doszlo do awarii i woda szerokim strumieniem gwaltownie wypelnila cale koryto tej rzeczki. Pozniej okazalo sie ze tama calkiem to potrzebna nie jest, ale nie ma kasy na rozbiorke i tak sobie zostalo. Mostek bez zakonczenia. Mini molo.



Wydawalo mi sie ze w tej chmurze widziale kotka, a moze mi sie tylko wydawalo. Teraz widze krokodyla choc rano nie widzialem nic. Coz takiego ty widzisz?



Pocaluj zabke w lapke. Moze w ksiezniczke zmieni sie. Ta jesli juz to zmieni sie w egipska mumie. Zle wybrala miejsce na przezimowanie (doniczka na tarasie) i zostala wyniesiona do piwnicy, tam ziemia razem z zabka wyschly i zostaly odnalezione przez mojego brata. Nic tylko dla slawy i majatku cmokac zabonka po wyschnietych raczkach.



Na srodku chodnika w mojej rodzinnej miejscowosci spotkalismy cos takiego. Gasienice ktora niestudzonym pedem duzej ilosci odnozy usilowala popelnic samobojstwo wbiegajac na rozgrzana jezdnie. Ze swej wyzszej ludzkiej mozliwosci pelnej sily odwiodlem ja od tego pomyslu i odnioslem do parku. Z wdziecznosci zostalem kilkukrotnie zaatakowany co mozna zaobserwowac na ponizszym filmiku.


Uwaga atak gąsienicy!






Mam jeszcze kilka zdjec, jak je znajde to moze jesio dodam.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza