środa, października 25, 2006

Dziadkowa przylepa

Czy wszyscy staruszkowie cierpią na to samo schorzenie? Za każdym razem gdy wsiadam do prawie pustego autobusu obserwuje to u prawie wszystkich wsiadających po mnie osób starszych. Zdiagnozowałem to jako przylepiactwo staruszkowe. Za każdym razem gdy koło mnie jest puste miejsce a jakiś staruszek pragnie usiąść to w całym wolnym autobusie siada właśnie koło mnie. Czuję się trochę nieswojo i mam wrażenie że służę za piecyk albo inne grzejące ustrojstwo. W lecie nie działo się to tak często.
Pomyślcie jakie będę miał używanie na stare lata, jak się będę tulił do studentek. Cmokając sztuczną szczęką i śliniąc się obficie. He he he...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza