środa, maja 17, 2006

Darmowa kompiułka



Pomimo moich szczerych chęci dopadł mnie deszcz który wysypał się z tej własnie chmury. Trochę się zmoczyłem, ale fajnie było. Ciepły deszczyk, szalejące pioruny. Krew i trwoga. Miodzio. Rano przypadkiem zagotowalem miodek w mikrofali. Milusio.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza