czwartek, maja 11, 2006

Fachurki

Do mojego miejsca zatrudnienia przynioslo dwoch fachowcow. Szefo sie dopraszal zalozenia zaluzji juz od dlugiego czasu, jednak stale byly z tym jakies problemy, no i dzis w koncu tych dwoch przywialo. Ponarzekali pokleli, oberwali zaluzje pionowa. Zalozyli zaluzje pozioma i poszli. Mam nadzieje ze zaluzje tak szybko nie poodpadaja, krzywdy nam nie zrobia, albo wzorem chinskich cyconoszy, nie podusza nas z dziwnej zemsty w srodku nocy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza